Stwórz się z niczego. Religijne i ateistyczne rozumienie człowieka jako "projektu"

Teraz słowo "projekt" stało się bardzo modne. Jest wszędzie. Możesz to usłyszeć: projekt jest tam, projekt jest tutaj. Kiedy mówią o udanej inwestycji, dobrym filmie, operze, spektaklu, przedstawieniu itp. Wszędzie używane jest słowo "projekt". A człowiek jest dziś także "projektem" — biologicznym, finansowym, społecznym, czymkolwiek. Mówili: "Musisz znaleźć siebie", a teraz mówią: "Musisz stworzyć siebie". Czy to możliwe? Czy dana osoba ma tak zwaną naturę i na czym polega jego wewnętrzna interpretacja?

Religijne zrozumienie stworzenia człowieka

stwórz siebie

Chrześcijański światopogląd wierzy, że człowiek ma charakter dualistyczny. Z jednej strony ma grzeszną naturę. Otrzymał ją w wyniku upadku pierwszych ludzi. Z drugiej strony, każda osoba nosi obraz i podobieństwo Boga. Jego zadaniem jest przezwyciężenie jego grzesznej natury i otwarcie obrazu Boga w sobie samym. Zatem człowiek nie powinien sam siebie tworzyć, powinien jedynie przeniknąć w wyższy duchowy sens swego życia, który został pierwotnie dany mu przez wyższą istotę.

Z tego wynika interpretacja ludzkiego przeznaczenia: Bóg wie, co stanie się z człowiekiem i jak, wszystko już zostało postanowione. "Nawet włosy nie mogą spaść z głowy człowieka bez woli Bożej". Takie rozumienie udziału człowieka zostało rozwinięte, na przykład, przez św. Augustyna (zob. Św. Augustyn, "Spowiedź").

Kwestia przeznaczenia człowieka jako "projektu" jest usuwana sama z siebie.

Ateistyczny światopogląd i "projekt"

Myślący ateistami myśliciele są znacznie bardziej interesujący. Rozumieją z całą klarownością, że niemożliwe jest odnalezienie siebie, można się tylko stworzyć. Interesujące jest również to, że w teorii nasz świat (szczególnie w Rosji) jest strasznie religijny, ale w rzeczywistości nikt nie polega na Bogu, każdy polega wyłącznie na własnej sile. Dla współczesnych ludzi aksjomat polega na tym, że człowiek musi tworzyć się z prochu, z niczego.

Oczywiście, jeśli osoba nie akceptuje idei boskiego rządu świata, to nie można powiedzieć, że zostaje z niczym. Człowiek jest istotą socjobiologiczną. Ale w tym przypadku nie polega na nikim. Jest sam na świecie, jak Bułhakow Jeszua. I ma wszystko na zewnątrz i wewnątrz. To, czego się nauczył, co przeżył, jest tym, co tworzy jego wewnętrzny świat. Jak powiedział Jean-Paul Sartre, "istnienie poprzedza esencję".

znaleźć się niemożliwe, możesz tylko tworzyć

To prawda, że ​​człowiek nie jest początkowo pusty: ma zadatki, predyspozycje genetyczne itd. Ale to nie gwarantuje niczego, wszystko, co dana osoba ma, jest czystą potencjalnością. To, kim się stanie, zależy tylko od niego.

Wiara jako główny czynnik realizacji ludzkiego projektu samo-tworzenia

Tutaj wiara jest rozumiana poza kontekstem religijnym. Osoba jest całkowicie zdeterminowana, więc bardzo ważne jest to, w co wierzy. Bez względu na to, czy wielbi Buddę, czy Chrystusa, czy może uważa nauczanie Marksa za sprawiedliwe. Albo osoba jest bliska psychoanalizy lub egzystencjalizmu. To zależy od tego, w co wierzy i czy może sam się stworzyć, jaką formę przyjmie w końcu jego życie.